2050.PL – PODRÓŻ DO NISKOEMISYJNEJ PRZYSZŁOŚCI

2013-06-25

Wdrożenie niskoemisyjnego pakietu modernizacyjnego przyczyni się do zwiększenia poziomu PKB o 0,5 proc. w 2030 r. i o ponad 1 proc. w 20 lat później. Aby tak się stało Polska musi postawić na innowacyjność, efektywność wykorzystywania zasobów oraz dobre prawo. W przeciwnym wypadku czeka nas spowolnienie wzrostu, wynika z raportu „2050.pl - podróż do niskoemisyjnej przyszłości”.


Maciej Bukowski i Andrzej Kassneberg – główni autorzy raportu – podczas konferencji „Podróż do przyszłości – jaka będzie Polska w 2050 r.?” przekonywali, że bez niezbędnych reform po ponad 20 latach nieprzerwanego wzrostu gospodarczego Polsce grozi tzw. pułapka średniego dochodu. Dla naszego kraju oznacza to stagnację oraz pogłębiający się dystans do gospodarek krajów wysokorozwiniętych.

Wdrożenie niskoemisyjnego pakietu modernizacyjnego przyczyni się do zwiększenia poziomu PKB o 0,5 proc. w 2030 r. i o ponad 1 proc. w 20 lat później. Aby tak się stało Polska musi postawić na innowacyjność, efektywność wykorzystywania zasobów oraz dobre prawo. W przeciwnym wypadku czeka nas spowolnienie wzrostu, wynika z raportu „2050.pl - podróż do niskoemisyjnej przyszłości”.
Maciej Bukowski i Andrzej Kassneberg – główni autorzy raportu – podczas konferencji „Podróż do przyszłości – jaka będzie Polska w 2050 r.?” przekonywali, że bez niezbędnych reform po ponad 20 latach nieprzerwanego wzrostu gospodarczego Polsce grozi tzw. pułapka średniego dochodu. Dla naszego kraju oznacza to stagnację oraz pogłębiający się dystans do gospodarek krajów wysokorozwiniętych.
W ocenie autorów, Polska dziś może wybrać między dwoma drogami. Możemy pójść ścieżką umiarkowanego wzrostu utrzymującą status quo lub wybrać szlak oparty na trzech filarach: poprawie jakości instytucji, zwiększeniu innowacyjności oraz wzroście efektywności wykorzystania zasobów naturalnych i kapitału ludzkiego.
Zdaniem prezesa Instytutu Badań Strukturalnych dr Macieja Bukowskiego oraz prezesa Instytutu na rzecz Ekorozwoju dr Andrzej Kassenberga Polsce potrzebne są nowe motory rozwoju, bowiem dotychczasowe źródła wzrostu gospodarczego się wyczerpują.
– Jeżeli państwo nie przeznacza wystarczających środków finansowych na innowacyjność, nie tworzy tego systemu, to nie można się spodziewać, że gospodarka stanie się nowczesna – przekonywał Maciej Bukowski.
Andrzej Kassenberg mówił, iż wielokrotnie spotykał się ze stwierdzeniem, że niskoemisyjność jest sprzeczna z rozwojem, bo jest kosztowna. Raport pokazuje, że tak nie jest.
Z dokumentu wynika bowiem, że niskoemisyjna modernizacja, zakładająca ok. 70 proc. redukcję emisji w energetyce, jest możliwa przy tych samych kosztach co scenariusz węglowy, a uwzględnienie długookresowego ryzyka związanego z opodatkowaniem emisji gazów cieplarnianych czyni scenariusz niskoemisyjny jednoznacznie korzystniejszym.
Prezentując wyniki raportu jego współtwórcy wskazywali, że z niskoemisyjną modernizacją wiąże się efektywne wykorzystanie zasobów. Biorąc pod uwagę, że dostępu do kurczących się zasobów nieodnawialnych staje się coraz trudniejszy, autorzy analizy przekonywali, że konieczne są inwestycje w ekoinnowacje.
- Węgiel kamienny, ten realistycznie wydobywany w Polsce się kończy. My mamy dużo tego węgla, ale on jest głęboko. Bardzo ciężko się będzie się do niego dostać bez inwestowania ogromnych środków – zwracał uwagę Bukowski.
Ponadto, jak dodał, jeżeli pozostaniemy przy dotychczasowej orientacji gospodarki nasza zależność od importowanych paliw kopalnych zwiększy się do 80 proc. Oznacza to, że właśnie tyle konsumowanej w Polsce energii będzie pochodziło z importu. – Prawdopodobnie z kierunków strategicznie mało atrakcyjnych – ocenił.
Natomiast modernizacja, nie tylko w energetyce, ale np. w transporcie i w efektywności energetycznej, pozwoli zredukować tę zależność w stosunku do stanu dzisiejszego.

- Modernizując obszar transportu i budownictwa, termomodernizując budynki , zmieniając wymogi stawiane nowym budynkom, w tych dwóch sektorach można otrzymać tak wiele, że w zasadzie utrzymamy zeroenergetyczny wzrost gospodarczy w ciągu 40 lat – wskazywał Maciej Bukowski.
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński w swoim wystąpieniu podkreślał, że konferencja wpisuje się w prace prowadzone zarówno przez Rząd, jak i Kancelarię Prezydenta.
- Zaczynają wyczerpywać się te zasoby rozwojowe Polski, które związane są z relatywnie tanią siłą roboczą, a jednocześnie nie pojawiają się motory gospodarki związane z innowacyjnymi technologiami – zauważył. Według ministra Dziekońskiego może to doprowadzić do sytuacji, w której już wkrótce staniemy się zbyt drodzy w stosunku do Rumunii, Bułgarii, czy Ukrainy, a jedocześnie zbyt mało innowacyjni w porównaniu do Niemiec, Holandii i Szwecji.
W czasie debaty nad wnioskami z raportu głos zabrał też wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz. - My nie mówimy nie, ale najpierw przedyskutujmy, oceńmy, w którym miejscu jesteśmy – przekonywał. Zaznaczył, że zasadnicza różnica między punktem widzenia Ministerstwa Gospodarki, a autorami raportu odnośnie przyszłości energetyki wynika z oceny priorytetów.

Jego zdaniem kluczowy nacisk powinien zostać położony na efektywność energetyczną. - Wyznaczamy cele społeczne. Wydawać by się mogło, że konkurencyjność i efektywność są środkiem realizacji tych celów, emisyjność jest też celem, ale dalszym. W naszej gospodarce tkwią ogromne rezerwy w obszarze efektywności energetycznej - ocenił.
Jacek Mizak, dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju w Ministerstwie Środowiska dostrzega po stronie rządu chęć zmian dotychczasowej polityki energetycznej.
- Nie znam przypadku, żeby przedstawiciel rządu twierdził,  że węgiel ma być do końca świata naszym głównym paliwem. Od tego musimy odchodzić i tego nikt chyba nie będzie kwestionował, że węgiel paliwem przyszłości nie jest – podkreślił.
Zgodził się tym samym z uczestnikami debaty, że w 2050 roku miks energetyczny Polski powinien wyglądać zdecydowanie inaczej. Jednocześnie przyznał, że strona rządowa pokłada nadzieje w gazie łupkowym. Według Mizaka w przypadku odnawialnych źródeł energii uda się osiągnąć próg 20 proc. lub nieco wyższy.
Jak podkreślił podczas panelu dyskusyjnego, mówiąc o modelach energetyki zbyt mało uwagi poświęca się przebudowie systemu przesyłowego.
Zdaniem przedstawiciela resortu środowiska „wizja gospodarki do 2050 r., to potrzeba projektu politycznego”. - Jeżeli nie będzie szerokiego konsensusu społecznego i głównych sił politycznych wyznaczenie jasnej ścieżki rozwojowej na następne 30 – 40 lat, zbudowanie spójnej wizji będzie niezwykle trudne – stwierdził.
Henryk Kwapisz z firmy Saint Gobain uważa, że perspektywa 2050 wymaga od przedsiębiorców determinacji. Natomiast ze strony rządu potrzebna jest perspektywa, nie tylko wyrażana w strategiach, ale też w długoterminowej realizacji „kół zamachowych”. Dopiero wtedy pojawią się inwestycje. Przykładowo Francja – tłumaczył - ma się kojarzyć z efektywnością energetyczną, przedsiębiorstwa mogą rozwijać tę dziedzinę, bo to jest koło zamachowe Francji.
W ocenie Jakuba Gogolewskiego  ze stowarzyszenia Polska Zielona Sieć kolejne 7-8 lat ma dla dalszego rozwoju Polski kluczowe znaczenie. Gogolewski zwrócił uwagę, że omawiany na konferencji raport pokazuje, jak będzie wyglądała cena energii elektrycznej w różnych horyzontach czasowych i przy różnych scenariuszach rozwoju. – Jest to kwestia przełamania pewnego rodzaju stereotypów o tym, że jedne scenariusze sprawiają, że cena energii elektrycznej rośnie a inne, że pozostaje stała – zastrzegł.

Celem prac nad raportem „2050.pl - podróż do niskoemisyjnej przyszłości” było znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak modernizować Polskę, aby droga ograniczenia emisji była równocześnie drogą przekształcenia Polski w kraj bardziej konkurencyjny, wysoko rozwinięty i zamożny, a przy tym odpowiedzialny i dbający o środowisko. Naszym zdaniem aktywna agenda modernizacji może przekształcić Polskę w kraj wysokorozwinięty w ciągu czterdziestu lat, jest to jednak kwestia obrania odpowiedniego kierunku. Raport powstał w ramach projektu Niskoemisyjna Polska.

Aktualności

O NISKOEMISYJNEJ POLSCE W BRUKSELI

2014-01-23 21 stycznia 2014 w siedzibie Europarlamentu odbyło się spotkanie poświęcone wynikom opracowania “2050.pl. Podróż do niskoemisyjnej przyszłości”. Zorganizowana dzięki pomocy Jerzego Buzka debata przyciągnęła grono kilkudziesięciu europarlamentarzystów, przedstawicieli najważniejszych urzędów europejskich i Stałych Przedstawicielstw przy UE, a także analityków z renomowanych brukselskich think-tanków. “Choć na wiele wiele…

więcej